Nazwa rasy gończy polski odnosi się do jednej z podstawowych cech tego psa a więc „gończy" pochodzi od słowa „gon" co w dalszym rozwinięciu należy pojmować jako gon – gonić – gonitwa. Cechą która charakteryzuje psy gończe jest natomiast „granie" – szczekanie po podjęciu tropu. Z chwila zaś zgubienia tropu psy gończe milkną.
Europejskie rasy psów gończych swój rodowód wywodzą od psów Św. Huberta. Jak donoszą źródła historyczne pierwsze psy myśliwskie na terenie Rzeczypospolitej pojawiał się już w XIII w. Wtedy to właśnie na zachodnich ziemiach polskich zaczęto wykorzystywać w polowaniach gończe zachodnie typu psa Św. Huberta, zaś na wschodnich kresach Rzeczypospolitej pojawiały się pochodzące od Tatarów i Turków psy gończe tzw. typu wschodniego.
Szybko zaczęto krzyżować obu te typy psów gończych, co w efekcie doprowadziło do wyodrębnienia nowej rasy psów gończych. Z wielkim zaangażowaniem zaczęto doskonalić tą nową rasę psów gończych, która z czasem osiągnęła niezwykłe walory użytkowe. Świadczą o tym liczne wzmianki w piśmiennictwie z tego okresu opisujące psiarnie utrzymywane wówczas głównie w zamkach możnowładców.
Z cała pewnością psy myśliwskie wzmiankowane są już w kronikach z XIV w. jako darowizna Zakonu Krzyżackiego dla Kazimierza Wielkiego. Styl życia preferowany w epoce Rzeczypospolitej Obojga Narodów spowodował, że wśród szlachty polowania stały się na tyle znaczącym elementem życia codziennego, że prestiż polskiego szlachcica wymagał posiadania minimum jednej sfory gończych wykorzystywanej do polowań, w skład której wchodził pies i suka. Nie do rzadkości jednak należały psiarnie, w których polski szlachcic utrzymywał kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt psów. Pod koniec XV w. posiadanie kosztownej psiej sfory psów gończych osiągnęło rangę obsesji do tego stopnia, że niejednokrotnie zachowały się przekazy o szlachcicach, którym „psy majątki zjadły".
Z uwagi na olbrzymie połacie jakie zajmowało państwo polskie w XVII wieku, na terenie naszej ojczyzny pomiędzy poszczególnymi regionami czy krainami geograficznymi powstawały różnice etniczne i kulturowe. Różnice te przekładały się również i na rodzimą populację psów gończych sprawiając, iż na terenie Rzeczypospolitej psy gończe występowały od dwóch do czterech form - od gończych typu zachodniego do gończego typu wschodniego. W tym okresie pierwotną formą wykorzystywania gończych podczas polowań było użytkowanie ich wyłącznie na terenach leśnych, a wykorzystywano je głównie do wytropienia, osaczania, ruszenia i nagonienia zwierzyny z leśnych ostępów. Początkowo polowano z nimi na wszystkie rodzaje zwierząt leśnych. Z czasem dostrzegając jednak konkretne walory użytkowe gończych co raz częściej zaczęto wykorzystywać je do polowań na zwierzynę drobniejszą, jak zające czy lisy.
Pierwsze wiarygodne opisy eksterieru polskich psów gończych pochodzą jednak dopiero z XIX wieku. W swojej książce „Dziennik Nauk Leśnych i Myśliwskich >Sylwian<" wydanej w 1821 r. autor Walerian Kozłowski umieścił artykuł „O psach", w którym opisał psy gończe wyróżniając dwie ich odmiany tj. ogara i gończego. Według autora gończy „niewiele różni się od ogara co do powierzchowności; jest o kilka calów niższy, włosa czarnego i pięknie zbudowany; uszy ma długie i znaki podżare. Głos jego mocny ze szczególnym zacięciem; bardziej jest pojętny niż ogar, przywiązanszy do człowieka i ochędożny". Artykuł ten wzbogacono przy tym litografią przedstawiającą psy gończe.
Kolejnym autorem traktującym o gończym był Ignacy Bobiatyński, który w swojej książce „Nauka Łowiectwa w dwóch tomach" wydanej w latach 1823 – 1825 opisując psy myśliwskie wymienił gończego opisując go jako psa, który: „powinien mieć głowę miernej wielkości, nozdrza otwarte, uszy długie, wiszące, grzbiet mocny, raczej wygięty niźli zgarbiony, nogi proste, suche z twardemi stopkami włosiastemi, fafle czyli wargi grube, wiszące, koloru bywa pospolicie brunatno – czerwonego czyli podżarego, a bywa niekiedy czarnego z białym podbrzuszem lub podgardlem. U tylnych nóg trafiają się po dwie ostróżki czyli pazury wiszące". Już wówczas autor jakby przeczuwając późniejsze kłopoty z przetrwaniem gończych alarmował o zmniejszającym się zainteresowaniu tymi psami w Polsce.
Okres rozbiorów nie sprzyjał krzewieniu się rodzimej populacji gończych, a co więcej z uwagi na powszechne konfiskaty majątków szlacheckich przez władze zaborcze będące konsekwencją udziału ich właścicieli w kolejnych zrywach niepodległościowych, doprowadziło to do masowej grabieży w tym i psich sfor rodzimych gończych, które następnie wywożone były w głąb Rosji. Dwie takie fale przymusowej emigracji rodzimych gończych miały miejsce po upadku Napoleona w 1815 r. oraz po stłumieniu w 1864 r. powstania styczniowego. Dzięki jednak walorom użytkowym rodzimych gończych na terenach Rosji dochodziło do licznych krzyżówek naszych gończych z gończymi pochodzenia rosyjskiego. Gończe pochodzące z terenów Kongresówki dzięki swym walorom zwrócił też uwagę cenionego wówczas znawcy psów myśliwskich Ł. Sabaniejewa, który na łamach pisma „Przyroda i Łowiectwo" wychodzącego w latach 1885 – 1899 opisał wszystkie występujące w Europie, Azji i Afryce odmiany psów gończych, a w grupie gończych zachodnioeuropejskich opisał polskiego lekkiego gończego (rączego). Według opisu „polski pies gończy rączy (lekki) zbliżony do typu gończaka sentonskiego. Jest to pies gończy wysokiego lub średniego wzrostu, z wąską i wysoka czaszką, bardzo dużymi czarnymi pełnymi wyrazu oczami i nisko osadzonymi uszami w kształcie trójkąta. Tułów płaski. Zad krótki i szeroki. Odnóża suche i wąskie. Ogon lekko do góry wygięty. Sierść twarda, dość długa. Na ogonie czasem małe pióro. Maść błyszcząco czarna z żywym czerwonym odcieniem. Podszycie ciemnoczerwone". Inny zaś kynolog pochodzenia rosyjskiego – N. Kiszenskij w swoim dziele „Łowiectwo z gończymi" wydanej w 1885 r. wyodrębnił i opisał trzy typy polskich gończych: ciężkiego, lekkiego i małego. Co istotne wywodził on, iż gończy polski typu lekkiego powstał z krzyżowania psów typu ciężkiego (ogarów) z gończymi wschodnimi.
Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. polowania zwłaszcza w sferach polskiej arystokracji stały się powszechną rozrywką i sposobem spędzania wolnego czasu. W czasie tych polowań szczególnie na wschodnich rubieżach II Rzeczypospolitej oraz w terenach górskich z uwagi na wyrównany eksterier oraz doskonałą wręcz przydatność w trudnych warunkach terenowych szczególnie chętnie wykorzystywano polskie gończe. Również i w tym okresie na podstawie obserwacji populacji rodzimych gończych rozwijających się na różnych terenach Polski znany kynolog Błocki w 1935 r. w ślad za Sabniejewem także opisał cztery typy gończych polskich: polskiego psa gończego ciężkiego, polskiego gończego rączego – lekkiego, polskiego zajęczego – maleńkiego gończaka oraz ogara polskiego. W dwudziestoleciu międzywojennym autorzy większości opisów wskazują jednak na dwie rasy: ogara polskiego i gończego polskiego i tak: Mann (1938 r.) jak i Trybulski (1928 r.) uznający takie rozróżnienie wskazali, że są „zasadniczo dwa typy ogarów polskich: jedne z nich ciężkie, o dużych, ciężkich głowach, wskazujących na domieszkę bloodhounda" - w typie ogara i „drugie lżejsze, zbliżone do lekkiego typu gończych wschodnich" - w typie gończego. Należy jednak zaznaczyć, że w owym okresie przy braku wzorca obu typów psów, a co za tym idzie kierunków w jakich miały zmierzać hodowle na terenie Polski występowało wiele różnych odmian obu tych ras.
Okres II wojny światowej szczególnie dotkliwie wpłynął na przyszłe losy zarówno gończych, jak i ogarów polskich. W obliczu działań wojennych, a następnie panującego terroru związanego z okupacjami hitlerowską oraz stalinowską na ziemiach II RP los życia ludzkiego stawał się dobrem nadrzędnym nad losem rodzimych ras psów myśliwskich. Zarówno okres wojenny, jak i burzliwy okres pierwszych lat Polski powojennej nie stworzyły więc przychylnego nastroju do polowań utożsamianych z sanacyjną dekadencją, co oczywista negatywnie odbiło się również na populacji gończych i ogarów.
Po zakończeniu działań wojennych hodowlą polskich psów gończych zajęli się jednak dwaj zapaleńcy, miłośnicy zarówno myślistwa, jak i polowań przy użyciu rodzimych ras myśliwskich.
Pierwszym z nich był płk. Piotr Kartawik, który w latach 50 - tych do Polski sprowadził ze swojego przedwojennego majątku położnego na terenie obecnej Białorusi ogary polskie. Były to psy cięższe, zawsze o umaszczeniu czaprakowym. Niedługo potem jego hodowla jako hodowla rasy Ogara Polskiego została zarejestrowana w ZKwP, zaś w późniejszym okresie psy pochodzące z tej hodowli określano „typem Kartawika".
W tym samym okresie w rodzinnych Bieszczadach drugi miłośnik polskich ras psów myśliwskich płk. Józef Pawłusiewicz próbował uratować od wyginięcia polskie psy gończe jakie zawieruchę wojenną przetrwały właśnie na terenie Bieszczad i Podkarpacia.
Płk. Józef Pawłusiewicz urodził się i wychował w miejscowości Łęg w Bieszczadach położonej obok bardziej dziś znanej Soliny. Już na długo przed wojną z zamiłowania był on myśliwym. Ponadto był on żarliwym patriotą biorącym czynny udział w walkach w 1918 i 1919 r. Po ukończeniu szkoły wojskowej, służył on w wojsku polskim jako żołnierz Korpusu Ochrony Pogranicza. We wrześniu 1939 r. w stopniu porucznika dowodził oddziałem pograniczników w walkach z Niemcami, a następnie po upadku kampanii wrześniowej powrócił w rodzinne strony i działał w obronie miejscowej ludności przed hitlerowcami i nacjonalistami z UPA. Zorganizowany i dowodzony przez niego oddział samoobrony, początkowo zajmował się przerzucaniem ludzi przez granicę na Słowacje, ukrywaniem Żydów oraz zbiegłych jeńców radzieckich. Następnie oddział ten skutecznie prowadził akcje dywersyjne, organizował zamachy na dygnitarzy hitlerowskich oraz działania wywiadowcze. W wyniku dalszych działań partyzanckich oddział Józefa Pawłusiewicza, jako czwarta kompania polska wszedł w skład radzieckiego oddziału partyzanckiego im. Stalina, dowodzonego przez Polaka kpt. Mikołaja Kunickiego ps. "Mucha". W dniu 01.01.1945 r. Józefa Pawłusiewicza awansowano do stopnia kapitana i wcielono do 1 Brygady Zaporowej w Korpusie Kawalerii w Majdanku. Następnie po kilku miesiącach pracy jako komendant Szkoły Podoficerskiej Kawalerii Józef Pawłusiewicz został awansowany na majora i wrócił wówczas do swojej pasji – psów, kiedy to został skierowany do zorganizowania zakładu tresury psów służbowych. Jednocześnie pełnił on też obowiązki instruktora szkolenia szwadronów kawalerii by w 1959 zostać awansowanym do stopnia pułkownika, a następnie przejść na zasłużoną emeryturę. Wtedy też poświecił się on bez reszty odtwarzaniu rasy polskiego gończego. Płk. Józef Pawłusiewicz w pierwszej kolejności zebrał psy – ogary odziedziczone po swoim ojcu oraz resztki ogarów polskich, które przetrwały wojnę w Bieszczadach i Podkarpaciu. Pierwszą powojenną hodowlę gończych polskich prowadził on w rodzinnym Łęgu. Dziś jego rodzinna miejscowość w całości znajduje się pod wodami Zalewu Solińskiego, jednak kiedyś to właśnie w Łęgu płk. J. Pawłusiewicz podjął jakże skuteczne starania w odratowaniu gończego polskiego, a swoją hodowlę zarejestrował w latach 50 – tych w ZKwP pod przydomkiem „z Karpat" z tym, że była to eksperymentalna hodowla w rasie Ogar Polski. Były to jednak psy typu lekkiego – mniejszego, o umaszczeniu czarnym podpalanym, w którym kolor czarny zachodził „na głowę". Początkowo psy z tej hodowli były wpisywane do Księgi Wstępnej, jednakże z czasem kolejne pokolenia już w 1956 r. uzyskiwały wpisy do Polskiej Księgi Rodowodowej.
W efekcie pod koniec lat 50 – tych w Polsce była zarejestrowana jedna rasa Ogar Polski, ale rozróżniano dwa jej typy tj. psy „typu Kartawika" oraz psy „typu Pawłusiewicza".
Z chwilą zarejestrowania w 1966 r. rasy Ogar Polski na podstawie wzorca psów w „typie płk. Kartawik", ogary polskie w „typie płk Pawłusiewicza" nie odpowiadały zatwierdzonemu wzorcowi, co doprowadziło do sytuacji, że były one dyskwalifikowane na wystawach. To zaś spowodowało stopniowe wyeliminowanie tego typu psów z hodowli. Tym samym ogary polskie w typie Pawłusiewicza na wiele lat zniknęły z mapy kynologicznej Polski. W tym momencie doszły jednak do głosu doskonałe walory użytkowe tego typu hodowlanego i możliwości jakie on dawał przy wykorzystaniu tych psów w myślistwie. Pomimo oficjalnego nieuznawania typu psów Pawłusiewicza psy w tym typie bardzo chętnie były wykorzystywane przez myśliwych, którzy nie zaniechali ich hodowli. Psy Pawłusiewicza charakteryzowała bowiem: wrodzona pasja łowiecka, zdolność szybkiego zachodzenia zwierza w miotach (kniei), upór i zajadłość w atakowaniu i gonieniu dzika, dużą częstotliwość w donośnym głoszeniu, ogromna wytrzymałość fizyczna i odporność nerwowa, dobrze rozwinięty instynkt orientacyjny, ciętość, zwinność, pracowitość, brawurowa odwaga połączona z roztropnością oraz podatność na tresurę i co również warte podkreślenia przywiązanie do właściciela. Nie mniej jednak brak wzorca, a co za tym idzie wymogów formalnych co do wyglądu doprowadziło do sytuacji, że z jednej strony psy z tych hodowli były traktowane jako psy nierasowe, a z drugiej strony pomiędzy osobnikami tego samego typu dały się zauważyć pewne rozbieżności w samym wyglądzie. Hodowla wyłącznie w celach użytkowych powodowała bowiem, że nie przywiązywano wagi do prowadzenia dokumentacji tych hodowli.
Po śmierci płk Pawłusiewicza w 1978 r. uznając oba typy psów tj. Kartawika i Pawłusiewicza za jedną rasę zezwolono na krzyżowanie obu typów. Na szczęście dla psów w typie Pawłusiewicza z uwagi na różne genotypy od psów w typie płk Kartawiak – Ogarów Polskich próby łączenia obu typów nie powiodły się, a w efekcie starań polskich kynologów w 1983 r. opracowano wzorzec dla ogarów polskich płk. Pawłusiewiacz nadając im oficjalną nazwę GOŃCZY POLSKI. Taki stan rzeczy doprowadził do kolejnego etapu hodowlanego w rasie Gończy Polski polegającego na przekrzyżowaniu psów z hodowli Pawłusiewicza z psami użytkowymi występującymi na terenach Podhala i Gorców, co doprowadziło do wprowadzania tzw. „świeżej krwi" a zarazem pozwoliło utrwalić typ gończego polskiego.
Jako pierwsze do Księgi Wstępnej zostały wpisane mioty urodzone w hodowlach „z Bukowiny Tatrzańskiej" (wł. Jerzy Zwierzyński) oraz „z Gorczańskiego Sioła" (wł. Ewa Danielska). Psem posiadającym w Księdze Wstępnej pierwszy numer jest Gama z Bukowiny Tatrzańskiej (KW.T – 1/83/GP). Pierwsze psy rodowodowe urodziły się natomiast w 1989 r. w hodowli „z Cisówki" (wł. Tomasz Skowronek), z której to hodowli pochodzi również Promyk - pierwszy pies tej rasy, który zdobył tytuł Championa Polski.
Po wieloletnich staraniach w trakcie Światowej Wystawy Psów Rasowych w Poznaniu w dniu 10.11.2006 r. Gończy Polski został rasą uznaną przez FCI – nr 354 !!!